Agnieszka Radwańska królową Montrealu!

Agnieszka Radwańska królową Montrealu!

 

Odkąd zobaczyłam, że Serena nieco pomogła swojej starszej siostrze osiągnąć finał w Montrealu, byłam dziwnie spokojna o wynik Radwańskiej. A to dlatego, że Agnieszka już pokazała w meczu z nieruchawą Azarenką formę na tyle wysoką, żeby ośmieszać tenisistki słabsze w elemencie poruszania na korcie. Venus Williams owszem, w formie, sporo wygrywała, ale nie miała okazji zagrać z tenisistką pokroju Agnieszki Radwańskiej, z którą wymiany nie trwają przez trzy-pięć uderzeń, a mogą potrwać znacznie dłużej. W dodatku Polka umie uderzenie wydłużyć lub skrócić, posłać piłkę odbijającą się nisko, do której długonogiej Venus trudno się schylić. Dwa poprzednie mecze między Williams a Radwańską wygrywała właśnie Radwańska, i to nie był jedynie wynik choroby starszej z amerykańskich sióstr, tylko zwyczajnego obijania jej słabości.

Jedyne pytania przed finałem były takie: czy Agnieszka Radwańska wytrzyma fizycznie, czy zaliczy zjazd, jak po świetnym ćwierćfinale Australian Open czy fantastycznym półfinale w Indian Wells. Czy nie zje jej presja w walce o pierwszy tegoroczny tytuł, w dodatku jakże prestiżowy, bo należący do grona Premier 5. Na starcie stanęły wszystkie najlepsze poza Li i Halep. Ale element presji przed finałem można było też odnieść do 34-letniej Venus.

W meczu bez większej historii Agnieszka Radwańska wygrała 6-4 6-2. Najwięcej dramatu mieliśmy, gdy Venus w drugiej partii dogoniła z 0-2 na 2-2 po świetnych strzałach i mogło się ewentualnie wydawać, że mecz właśnie się odwraca. Dwa gemy z rzędu Williams wygrała też w pierwszej partii, ale tam wychodziła dopiero od stanu 1-4 na 3-4. Ale to były pojedyncze punkty na przestrzeni całego meczu. W tym pojedynku krakowianka zagrała to, co w jej wykonaniu lubimy – defensywę, piękne kontry, przytomność umysłu, obnażanie słabości tenisowych Goliatów z mocnym strzałem.

Gratulujemy Agnieszce wzrostu formy i życzymy utrzymania tej dyspozycji do US Open!

Zobacz także nasze pozostałe artykuły:

about author

admin

related articles

Ankieta:

Czy osobisty terning personalny jest warty swojej ceny?

View Results

Loading ... Loading ...

Komentarze:

Polecamy:

  • Ceny sterydów

    Ostatnio moja kondycja nie prezentowała się zbyt korzystnie. Nawet podczas pozornie banalnego wejścia na siódme piętro po schodach napotykałem na poważne utrapienia ze strony swojego słabego, niewydolnego organizmu. Postanowiłem to w końcu zmienić, gdyż nieustanne zmęczenie i brak formy godnej mężczyzny zaczęły doprowadzać mnie do szewskiej pasji. W związku z tym zdecydowałem się pójść na…

    Read more