Dwa dni po blamażu

Dwa dni po blamażu
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Dwa dni po blamażu

Dwa dni po blamażu z Armenią, Republiką Zakaukazką nadal szlag mnie trafia. Za wynik odpowiedzialny jest trener i odpowiedzialnością za porażkę obciążam Holendra. Wiem jednak, że takie mecze mogą się zdarzyć najlepszej drużynie na świecie. Dlatego w odpowiedzi na ostatnie komentarze mówię: nie przesadzajmy. Ani nie przesadzajmy mówiąc, że nic się nie stało i właściwie nasze szanse nadal są duże, ani nie przesadzajmy pisząc (cytuję komentarz z postu poniżej) “Spoko, nie ma co załamywać rąk, tylko wziąść sie do roboty i walczyc o utrzymanie 3 pozycji w grupie co da nam lepsza pozycje wyjsciową w nastepnych eliminacjach”. Dalej walczymy o awans.

To, ze ostatnie wyniki Beenhakeera, a przede wszystkim grę kadry oceniam krytycznie, nie oznacza, że odbieram mu szansę na awans i proszę mi tego nie imputować (trudne słowo). Szanse nadal są. Jednak, w kadrze musi się coś radykalnie zmienić. Rolą trenera jest wyzwolić ten potencjał, który było można zobaczyć z Portugalią, a jest to niezbędne do awansu. Holender będzie rozliczony za 5 meczy. Nie teraz. Osobiście jako optymista wierze, ze mu sie uda.

Zastanawia mnie tylko jak taki obieżyświat może być tak nie odporny na krytykę? „Nie musze trenować Polski”. To oczywiste ze nie musi. Skoro Leo przypominał sobie, że nie musi, to ja mu przypomnę, że nikt go do tego na siłę nie zmuszał. A w dodatku nie robi tego charytatywnie i nie powinien traktować jak hobby, ale jak odpowiedzialną pracę

Dlaczego nie umie przyznać sie do błędów, zwalając wszystko na kalendarz? A przecież media póki co po nim nie jadą. Wielu dziennikarzy nadal widzi w selekcjonerze zbawcę polskiej piłki, który roztacza wokół siebie czar profesjonalnego futbolu. Naprawdę po blamażu za Kaukazem potraktowano go w mediach bardzo, ale to bardzo łagodnie.

Janas, Engel czy jakikolwiek inny polski trener zostałby publicznie zlinczowany, gdyby przegrał tak ważny mecz, z tak beznadziejnym przeciwnikiem, i to robiąc tak nietrafione zmiany. Zostałby zlinczowany tym bardziej, gdyby miesiąc wcześniej zajął się choćby na tydzień trenowaniem powiedzmy Lecha Poznań.

Warto pamiętać, ze Armenia to najniżej notowany w rankingach rywal z którym kiedykolwiek przegrała Polska !!! Czy po takiej kompromitacji profesjonaliści oczekują pochwał i obrażają się na krytykę?

Zobacz także nasze pozostałe artykuły:

about author

admin

related articles

Ankieta:

Czy osobisty terning personalny jest warty swojej ceny?

View Results

Loading ... Loading ...

Komentarze:

Polecamy:

  • Piłkochwyty

    Czasy grania w piłkę nożną na krzywych boiskach lub polach, na których za bramki służyły cztery plecaki już minęły. Teraz nowoczesne place ze sztuczną trawą są praktycznie wszędzie głównie za sprawą projektu Orlik 2012. Niejednokrotnie te boiska umiejscowione są w centrach miast, ogrodzone i dobrze strzeżone. Przy okazji gry w piłkę między budynkami rodzi się…

    Read more