I po Mundialu

I po Mundialu
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

I po Mundialu

Jak dla mnie ten mundial był najgorszy i najbardziej nudny ze wszystkich, jakie do tej pory świadomie oglądałem. Mało bramek, mało indywidualności, mało emocji. Mecze były nudne jak flaki z olejem, a drużyny skupiały się na obronie. Znamienne jest to, że królem strzelców został Klose z 5 zaledwie golami. Kurde, to Bosacki jakby strzelił jeszcze jednego byłby w tej klasyfikacji bardzo wysoko.

Wygrali Włosi. Podczas finału nie wiedziałem za bardzo komu kibicować, ale z czasem moje sympatie ukierunkowały się na Włochów. Nie wiem w zasadzie dlaczego. Zresztą, trochę mi wisiało kto wygra. W ogóle mecz finał był ukoronowaniem Mundialu: nudny i bezbarwny. Zakończony dogrywką i rzutami karnymi. Może i dobrze, że to już koniec.

Wygrani na Mundialu mogą czuć się Włosi, Francuzi i Portugalczycy. Niemcy? Na pewno w jakim stopniu też, ale oni zajmowali już wielokrotnie wyższe niż 3. miejsca, też “nie mając drużyny” i kiedy Mundial nie odbywał się w ich kraju. Moim zdaniem mniejszym sukcesem Niemców jest 3. miejsce na mistrzostwach, a większym fakt, że grali naprawdę ładnie.

Zawiodły przede wszystkim Holandia, Czechy, Brazylia, Hiszpania (jak zawsze) i Argentyna. Na pewno więcej spodziewano się po Chorwacji i Serbii. Ta ostania drużyna podczas 3 przegranych meczy straciła 10 bramek, strzelając jedną i zaprezentowała się bez wątpienia najgorzej na Mundialu. Trochę to śmieszne, zważywszy, że przed Mundialem Serbowie mówili, że jeśli nie wejdą do półfinału to będzie porażka i że nadszedł już czas aby ich piłkarze poszli w ślady koszykarzy i siatkarzy. Naprawdę, czytałem kilka takich wywiadów. Naprawdę, najlepiej chyba przed mistrzostwami wykazywać więcej pokory, bo można się skompromitować ala Serbia 2006 lub Polska 2002 (słynne engelowe “jedziemy po puchar świata”)….

…no właśnie. Polska. Zagraliśmy słabo. Nasi piłkarze i Janas nie stanęli na wysokości zadania. Mogliśmy awansować do 1/8, bo drużyny w naszej grupie, poza Niemcami były “do pojechania”. Na więcej niż awans do 16 stać nas nie było i nie pomógłby nam najbardziej nawet zagraniczny trener świata. Chyba, że pomogła by nam opatrzność i jak Ukraina trafilibyśmy na Szwajcarię. Z nią od biedy moglibyśmy jeszcze powalczyć. Zresztą Ukraina, jako jedyna broniła w fazie grupowej honoru Europy Wschodniej (Czechy, Chorwacja, Serbia, Polska odpadły) i awansowała nawet do rangi “czarnego-mini-konia” Mundialu. Ale jaki Mundial taki czarny koń, a Ukraina dwa razy podczas Mundialu trafiła na mocne ekipy i dwa razy dostała tęgi chrzest, wygrywając tylko ze średniakami typu Tunezja, Arabia i Szwajcaria.

Tak na marginesie to największą wygraną dla nas z tych Mistrzostw było zachowanie polskich kibiców. Jakże inne niż w centrum przetwórstwa buraków w Chorzowie. Ta postawa plus dobre miejsce Ukrainy plus afera korupcyjna w Italii może nam dać Euro 2012.

Zobacz także nasze pozostałe artykuły:

about author

admin

related articles

Ankieta:

Czy osobisty terning personalny jest warty swojej ceny?

View Results

Loading ... Loading ...

Komentarze:

Polecamy:

  • Rowerowe okulary Uvex

    Z wadami wzroku musi się na co dzień borykać dużo osób. Jedni nieprawidłowo widzą z bliska, inni zaś z daleka. W jednym i w drugim przypadku koniecznie jest podjęcie trafnych działań, w przeciwnym razie wada będzie się pogłębiać w zastraszająco szybkim tempie. Najpowszechniej wykorzystywanym sposobem na radzenie sobie z nią (a przy okazji na poprawa…

    Read more