Jutro bańki od Chorwatów? Niekoniecznie!

Jutro bańki od Chorwatów? Niekoniecznie!
0 votes, 0.00 avg. rating (0% score)

Jutro bańki od Chorwatów? Niekoniecznie!

Chorwacja to naprawdę piękny kraj. Pamiętam jak byłem tam podczas długiego weekendu majowego 4 lata temu. W jakiejś małej miejscowości, której nazwy nie pomnę. Pogłębialiśmy wtedy przyjaźń, między naszymi narodami, tocząc długą, żarliwą i zakrapianą debatę, z przed chwilą poznanymi chorwackimi przyjaciółmi. Oczywiście dyskusja ta dotyczyła zbliżającego się Mundialu i naszych, słowiańskich szans na nim. Z upływem czasu i rakiji widzieliśmy nasze drużyny coraz wyżej – ustaliliśmy, że zagramy ze sobą w półfinale, bo na to tylko pozwalał układ drabinki. Potem jednak olaliśmy ten fakt, i zgodnie stwierdziliśmy, że mimo wszystko i tak spotkamy się niechybnie w finale.

Kilka tygodni później, my przegraliśmy z Koreą i Portugalią, a Chorwatów pokonał Ekwador i Meksyk. Szybko więc zakończyliśmy udział w tamtych mistrzostwach. Oczywiście już nigdy nie spotkałem moich chorwackich przyjaciół, ale sądzę, że ich nastroje po tamtym Mundialu, były nie mniej minorowe niż nasze.

Jak będzie tym razem? Zobaczymy. Tym razem już się tak nie jaram jak przed poprzednim Mundialem. A może tak tylko sobie wmawiam… sam już z nie wiem. Może to taki odruch obronny mojego mózgu, to “nie jaranie się” całe, który przygotowuje sobie, plan na wypadek przeczuwanej podświadomie powtórki z Korei… Nie to, że jestem pesymistą, ale czekam na Mundial z nadziejami i obawami. Obaw jest trochę więcej.

Moi chorwaccy przyjaciele, kimkolwiek i gdziekolwiek teraz są, mają prawo do większego optymizmu. Ich drużyna jest dużo silniejsza niż 4 lata temu. Ostatnio pokonali nawet Argentynę i dwa razy Szwecje, a parę dni temu zdemolowali 4-1 Austrię w Wiedniu. W grupie mają Brazylię, Japonię i Australię i jak twierdzi ich skrzydłowy Darijo Srna, nie boją się nikogo.

Tymczasem, zmierzą się jutro z Polską. Teoretycznie, biorąc pod uwagę ostanie wyniki faworyt tego meczu jest tylko jeden. Czekamy więc na kolejną porażkę?

Mimo wszystko niekoniecznie. Wszak cytując naszego wielkiego, pożegnanego dzisiaj Kazimierza Górskiego, “piłka jest okrągła a bramki są dwie”. Lubię także inny cytat z Pana Kazimierza, który, jak większość tych jego maksym, jest wręcz intrygująca w swojej prostocie i trafności zarazem. “Mecz można wygrać, przegrać, albo zremisować”. I tego się trzymajmy. Nie zakładajmy , że my, możemy tylko przegrywać.

Zobacz także nasze pozostałe artykuły:

about author

admin

related articles

Ankieta:

Czy osobisty terning personalny jest warty swojej ceny?

View Results

Loading ... Loading ...

Komentarze:

Polecamy:

  • Taniec połączeniem sportu, hobby, rekreacji i pasji Wiele osób szuka sportu idealnego dla siebie. Coraz większa społeczna świadomość na temat korzyści płynących z regularnego uprawiania sportu zmusza ludzi do poszukiwania rodzaju aktywności fizycznej idealnej dla siebie. Ofert rzeczywiście jest wiele, ale równie wiele czynników odstraszających. Jednym z lepszych rozwiązań dla osób chcących zacząć się ruszać…

    Read more